Głos organizatorów Marszu dla Królowej Polski

Przed wymarszem przemówienie napisane przez organizatorów wygłosił Robert Maron, który wspominał wielkie zwycięstwa Polaków, przed którymi Naród wzywał pomocy Najświętszej Maryi Panny. Przypomniał jednak, że wie wielkie rzeczy, które realizowali nasi oparte były o świętą wiarę katolicką.

Przed nami III Marsz dla Królowej Polski w Częstochowie

Już jutro 3 maja w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski, zapraszamy wszystkich na Marsz dla Królowej Polski. Rozpocznie się o godzinie 13:00 na placu Archikatedry Częstochowskiej i przejdzie ulicami: Katedralną, Krakowską, Kanału Kohna, Nadrzeczną, Mirowską, placem Ignacego Daszyńskiego, Alejami Najświętszej Maryi Panny, aż na koniec alei Henryka Sienkiewicza.

Za nami II Marsz dla Królowej Polski – jakie są cele tej inicjatywy?

3 maja po raz drugi ulicami Częstochowy przeszedł Marsz dla Królowej Korony Polski. Wydarzenie to organizowane przez Fundację Kampanii Społecznych im. św. Stanisława Papczyńskiego stanie się zaczynem nowego corocznego spotkania modlitewnego. Jakie są cele tego wydarzenia?

W 1608 roku ks. Juliusz Mancinelli SJ miał widzenie Najświętszej Maryi Panny. Matka Boża powiedziała wtedy jezuicie: A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? To pytanie zadane tak dawno temu jest aktualne również dzisiaj. Nasze państwo dryfuje w kierunku laickości, a większość katolików przestała walczyć o swoją wiarę. Brakuje im męstwa, którym wydzieraliby kolejne przyczółki z rąk bezbożników. Niestety jeżeli nie zna się własnej wiary i nie wierzy się, że to Porządek Boży jest jedynym prawdziwym, to większość z nas wtapia się w nowozapisany chaos, którym łatwo sterować, tym samym przyjmuje fałsz jako prawdę. Marsz dla Królowej Polski ma misję jaką jest jeszcze większa Chwała Boża, ale ma również cele: odbudowę szlachectwa ducha opartego na wierze katolickiej i odbudowę Królestwa Polskiego.

Każdego roku na marszu będziemy ofiarować jedną tajemnicę różańca świętego modląc się za grzeszników, tak jak o to nie raz prosiła Najświętsza Maryja Panna. Upadek każdego państwa zaczyna się od upadku ducha jego ojców i matek, a w konsekwencji przeniesienia błędów na córki i synów. Dzięki temu słowo wolność, które wymieniane jest przy każdej okazji stało się nic nie wartym zwrotem. Poświęcając czas na zastanowienie się w jakim kontekście wymieniane jest to niezwykle ważne słowo przez większości Polaków, szybko zorientujemy się, że używa się go jako synonimu swawoli. To drugie nie jest niczym innym jak nadużyciem wolności, próbą budowy lepszego świata bez zasad, co musi nieuchronnie prowadzić do niewoli. Obecna polska niewolnicza mentalność przybrała już rangę przyzwyczajenia. Bez żadnego problemu akceptujemy relatywizm naukowy, który nie jest niczym innym jak kpiną z nauki. Naszych studentów uczy się steki teorii, a najmniej mówi się o tej prawdziwej, a następnie każe się im wybrać. Bardziej przypomina to kasyno niż uczelnię. Zapomniano, że prawda leży tam gdzie leży, a nie tam gdzie kto chce. W dodatku wyrugowano logikę z nauczania młodych pokoleń Polaków. Zbrojenie ludzi w wiedzę bez umiejętności logicznego myślenia jest jak wsadzanie pierwszego lepszego Kowalskiego do nowoczesnego myśliwca. Między innymi właśnie z tych powodów mamy dzisiaj na ulicach polskich miast festiwal zepsucia: upadek obyczajów i wartości. Jeżeli poprzez prace u podstaw nie odbudujemy rzeszy szlachetnych dusz, to Polska utraci to co najcenniejsze, to co czyni nas Polakami – swojego katolickiego ducha. Wierzę, że właśnie modląc się do Królowej Królestwa Polskiego za grzeszników, Najświętsza Maryja Panna zachowa porządek miłości i wybłaga Boga Trójjedynego o łaskę wiary dla Polski. Tylko takie Królestwo ma prawo stać się silne i wolne!

Zniewolenie państwa

Państwo polskie po 1989 r. nie było i po dziś dzień nie jest bytem niepodległym. Wyzwolenie się z kajdan radzieckiego okupanta było tylko iluzoryczne. Nowoczesna nauka pozwoliła na podstawie badań nad patologiami organizacji wypracować system kontroli społeczeństw, a to pozwoliło zaistnieć neokolonializmowi.

System ten zbudowany na zależności gospodarczo-politycznej pozwala utrzymywać hegemonię niemiecko-amerykańskiego neokolonializmu na Ziemi Maryi. Podstawą jego działania jest ogłupianie narodu i przekazanie berła władzy większości, która jest skutecznie manipulowana przez: korporacje (w tym medialne), organizacje społeczne i agentów wpływu. Podmioty te są własnością neokolonialnych grup kapitałowych lub z nimi współpracują w celach utrzymania opłacalnego dla wszystkich statusu quo. To pozwala stworzyć przestrzeń, w której na koszt Polaków uprzywilejowane są zagraniczne podmioty, a samo państwo polskie staje się rynkiem, z którego można wyprowadzać gigantyczne zyski. Pewnego rodzaju symbolem tego systemu jest dzisiaj warszawski pałac namiestnikowski, który w świadomości społecznej nazywany jest dzisiaj „Pałacem Prezydenckim”. Dosadnie o neokolonializmie w Polsce pisze prof. Witold Kieżun w książce Patologia transformacji. Nie jesteśmy dzisiaj niepodległym bytem, a poczucie „wolności” daje nam tzw. demokracja. Problem w tym, że system wyborczy jest skonstruowany tak, że to liderzy partii decydują o obsadzie list wyborczych, a samych liderów kreują media, które w przeważającej swej sile są związane z opcją neokolonialną. Wykreowani politycy, ci sterowani liderzy polityczni, którzy nagle zdobywają w sondażach po kilkanaście procent, mają świadomość swojej kontroli nad wybieranymi. Doskonale odnajdują się w systemie, w którym większość kandydatów do Sejmu RP, która wejdzie z ich listy, to osoby znajdujące się na jej czele. W ten sposób system co cztery lata typuje lojalną wobec nich posłów, a neokolonialna klasa polityczna ma coraz większe wpływy i umacnia swoje panowanie. Naszym celem jest praca u podstaw, która poprzez wychowywanie i kształcenie szlachetnych dusz stworzy elity, które będą w stanie odbudować niepodległe Królestwo Polskie.

Znamy hasło II Marszu dla Królowej Polski

Wybrane zostało oficjalne hasło II Marszu dla Królowej Polski, które jest związane z pomysłodawcami marszu i ich pielgrzymowaniem z Zakopanego do Wilna i Jasnej Góry do Fatimy.