Hasło na Marsz dla Królowej Korony Polskiej 2026
Marsz dla Królowej Polski 2025

Obrona tytułów Najświętszej Maryi Panny jako Współodkupicielki i Wszechpośredniczki Wszystkich Łask jest dziś nie tylko aktem pobożności, lecz obowiązkiem wynikającym z wierności Depozytowi Wiary i troski o zbawienie dusz. Prawda ta, głęboko zakorzeniona w Tradycji i Magisterium, została w ostatnich czasach przesłonięta przez względy ekumeniczne, co nakłada na wiernych szczególną odpowiedzialność za jej ochronę.

 

Starożytny fundament Tradycji

Prawda o szczególnym udziale Maryi w dziele zbawienia nie jest wymysłem późniejszych wieków, lecz sięga samych początków Kościoła. Już pierwsi Ojcowie Kościoła określali Jej rolę jako przeciwieństwo zgubnego działania Ewy. Św. Justyn (ok. 150 r.) pisał, że Ewa porodziła nieposłuszeństwo i śmierć, Maryja zaś – posłuszeństwo i życie. Św. Ireneusz z Lyonu rozwijał tę myśl, wskazując, że skoro grzech pierworodny dokonał się przez współdziałanie dwojga ludzi, również Odkupienie dokonało się przez współpracę dwojga: Jak rodzaj ludzki był skrępowany więzami śmierci przez jedną dziewicę, tak został wyzwolony przez drugą Dziewicę. Naukę tę podsumował św. German z Konstantynopola (zm. 733 r.): Nikt nie jest zbawiony, jak tylko przez ciebie, o Bogurodzico, nikt odkupiony, jak tylko przez ciebie, Matko Boga.

 

Nauczanie Papieży i konieczność pośrednictwa

Tradycja ta została potwierdzona przez powszechne, zwyczajne Magisterium Kościoła. Papież Pius XII podkreślał, że pobożność maryjna jest podstawowym składnikiem życia chrześcijańskiego i znakiem predestynacji. Przywoływał św. Alfonsa Liguori, który uważał cześć maryjną za moralnie konieczną do zbawienia. Należy to rozumieć tak, że pośrednictwo łask Najświętszej Maryi Panny jest normalną drogą zbawienia, ustanowioną przez Boga: drogą najłatwiejszą, najkrótszą, najbardziej pewną, najdoskonalszą. Z kolei Benedykt XV pisał o silnym przekonaniu wiernych, że nikt z tych, którzy obierają Najświętszą Maryję Pannę za opiekunkę, nie zginie na wieki. Ignorowanie tytułów Współodkupicielki i Wszechpośredniczki uboży życie duchowe i odcina wiernych od tej pewnej pomocy.

 

Ekumenizm jako przeszkoda dla dogmatu

Mimo tak silnego fundamentu, prawda ta nie została uroczyście zdefiniowana podczas Soboru Watykańskiego II. Przypomnijmy, że Komisja Przygotowawcza przed Soborem przedstawiła dokument O Najświętszej Maryi Pannie, Matce Bożej i Matce ludzi, który miał być osobnym dekretem. 313 Ojców podpisało się pod votum (życzeniem), aby Sobór podał uroczystą definicję dogmatyczną o Wszechpośrednictwie i potwierdził tytuł Współodkupicielki. Jednak po pierwszej sesji biskupi niemieccy poprosili o. Karla Rahnera o opinię. Jego odpowiedź była szybka i stanowcza: tekst ten może spowodować niewyobrażalną szkodę z ekumenicznego punktu widzenia. W ten oto sposób marzenie modernistów o ekumenizmie stanęło na przeszkodzie ustanowieniu tego, o czym świadczył Depozyt katolickiej i apostolskiej Wiary. Sobór, kierując się względami na „braci odłączonych”, przemilczał lub osłabił te tytuły, co doprowadziło do kryzysu mariologii, którego efektem jest wspomniana już zeszłoroczna nota doktrynalna Mater Populi Fidelis, w której podważa się tradycyjne tytuły należne Matce Bożej tj. Wspólodkupicielki i Pośredniczki Wszelkich Łask.
​ 
Wobec powyższych faktów, milczenie na temat tych przywilejów jest przyzwoleniem na ubożenie wiary. Broniąc tych tytułów, katolik:
• Pozostaje wierny nauczaniu Ojców Kościoła i papieży ostatnich stuleci.
• Sprzeciwia się dostosowywaniu Prawdy Bożej do oczekiwań świata i sekt.
• Chroni Kościół przed modernizmem, uznając Maryję za „antidotum” na współczesny kryzys.

Prawdziwe nabożeństwo maryjne, obejmujące uznanie Jej pełnej roli w łasce i odkupieniu, jest środkiem prowadzącym pewniej do Chrystusa. Dlatego wierni powinni domagać się przywrócenia pełnej prawdy o Maryi, uznając Ją za tę, która z Chrystusem odkupiła rodzaj ludzki i przez którą otrzymujemy wszelkie łaski potrzebne do zbawienia. Jak mówiło tradycyjne nauczanie: przez Maryję Bóg przyszedł na świat i przez Maryję chce w świecie panować.

*Tekst został opracowany w oparciu o artykuł ks. Karola Stehlina: Rewolucja antymaryjna, Zawsze Wierni nr 3/2002 (46).

Autor

Podobał Ci się nasz materiał? Wesprzyj nasze działania!

Darowizna na cele statutowe

Czytaj inne aktualności
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.